Wspomnienia starca i doskonały zespół na wesele

gitarzysta zespołuGdy szary włos pokryje całą głowę i jak już ma się dużo nieograniczonego czasu, siedząc w wygodnym fotelu analizując swoje życie cofam często pamięcią do młodych lat. Przywołuję zdarzenie, które utkwiło w mojej głowie najbardziej, coś co zmieniło egzystowanie, przewróciło je na drugą stronicę.  Pewnie frapujecie się co to takiego, co może przywoływać stary człek z tak rozległą gorliwością.

Tak, to ślub, związanie dwóch młodych, pełnych życia i miłości ludzi, którzy postanowili się na wspólną, niezgłębioną jeszcze drogę trwania, drogę która zawiera ze sobą te śliczne i zawiłe chwile. Okazały  obrzęd w kościele i  proszeni goście, najbliższe osoby z naszych familij, jakie przyszły wspólnie z nami doświadczać ten niespotykany i jedyny w swoim rodzaju dzień. Łzy w oczach najbliższych to znak wielu uczuć towarzyszących tej wspaniałej chwili. Następnie życzenia, co niemiara serdecznych słów, uścisków rąk, pocałunków i naturalnie prezentów. I ten czas, na jaki wszyscy goście czekają najbardziej, uroczystości weselne zabawa do białego rana.

Z pod kościoła pojechaliśmy na salę weselną. Zespół weselny uroczo zagrał nam marsza na wejście, poprosił gości za stoły.  Kolosalne doznanie gdy na oczach swoich bliźnich całujesz swoją połowę po raz pierwszy – żonę.  Otrzymujesz brawa ekscytacje powodują , że na twarzy pojawia się rumieniec. Nastał czas na główny taniec zespół na wesele warszawa przywołał nas na środek sali, goście poczynili spore kółeczko i po chwili rozległy się pierwsze dźwięki wyłowionej piosenki. Niebiański głos wokalistki przystroił w sposób unikalny cudną melodię.  Pląsaliśmy tak kilka minut wpatrzeni w siebie, miałem przeżycie, że świat  kręci się wokół nas, i że ta sekunda została w sposób osobliwy podarowana nam od losu.

Tak, dużo bajecznych emocji towarzyszyło nam w tamtym okresie, mieliśmy dużo szczęścia goście dopisali, zespół muzyczny warszawa spisał się na order, grał i bawił gości do wczesnych godzin rannych, takiego weseliska świat już więcej nie doświadczał.

Dziś siedzę z połową , z dziećmi , wnukami i relacjonuję o chwilach, które są rzadkie i niepowtarzalne, o chwilach jakimi pragnie się podzielić z najbliższymi.